Prince of Persia (2008)

Prince of Persia, jest jednym z klasyków gier komputerowych. Oryginalnie wydany w 1989 roku na komputer Apple II (a później w zasadzie na wszystkie inne platformy), przeszedł długą drogę od oryginalnej trylogii, wykupienie praw do serii przez Ubisoft i stworzenie przez nich trylogii Piasków Czasu, aż do 2008 roku gdzie zostanie wydana gra o takiej samej nazwie: Prince of Persia. Co powoduje że muszę dodać do tytułu tego wpisu rok jej wydania, by ludzie wiedzieli o której grze pisze.

Głównym powodem dla którego Ubisoft Montreal – w którym powstały między innymi gry z trylogii Piasków Czasu – postawił na taki ruch był reset serii. Z perspektywy ponad dekady, możemy stwierdzić z pewnością, że reset był nieudany. W tej sub serii gier powstała tylko jedna gra – tytułowy Prince of Persia (2008) – i jedno DLC, które z tego co rozumiem zawiera zakończenie którego brak w bazowej grze. A kolejną grą z serii (ignoruje gry mobilne i Ty drogi czytelniku także powinieneś) jest The Forgotten Sands który kontynuuje historię z Piasków Czasu.

Miała być to pierwsza gra z serii wydana na konsole next gen, którymi wtedy były Playstation 3 i Xbox 360. Jak dobrze pamiętam, jej port na PC miał nie mieć żadnego DRM, co było interesującym wyborem w tamtym czasie. Trudno mi stwierdzić czy się to opłaciło, na Wikipedii jest napisane że w miesiąc (gra była wydana w grudniu 2008 roku, a raport jest ze stycznia 2009) sprzedano ponad dwa miliony kopii na wszystkie platformy.

Zanim przejdę do krytyki gry, chciałbym wspomnieć że grałem w tą grę na PC plus/minus dekadę temu, nawet w jego pełną polską wersję której teraz nie da się kupić oficjalnie (przynajmniej w sklepie Ubisoftu). Na początku myślałem że jest to sytuacja podobna jak przy pierwszym Assassin’s Creedzie którego w Polsce wydawała Cenega i Ubisoft nie ma praw do jego tłumaczenia, ale nie na Wikipedii jest napisane że to Ubisoft Polska wydawał tutaj grę. Więc decyzja o tym, by nie można było kupić tego tytułu po polsku jest dość dziwna.

Wracając z tej dygresji, chciałem napisać że miałem z tą grą związane miłe wspomnienia – z dzisiejszej perspektywy kompletnie nie rozumiem czemu – ale pamiętałem też o tym że końcówka była rozczarowująca. Dekadę później odświeżam sobie tą grę na PS3. Mając ten wstęp za sobą możemy omówić grę:

Czytaj dalej »

Electronic Entertainment Expo 2019

Electronic Entertainment Expo – czyli w skrócie , jest to impreza branży gier komputerowych, gdzie co roku najwięksi gracze – jak i ci którzy chcieliby urosnąć do takiej rangi – pokazują co mają do zaoferowania entuzjastom. Jakie to gry, oprogramowanie czy sprzęt powstaje by umilić nam nadchodzący czas. Czyli w skrócie jest to grupowa masturbacja branży nad graczami, w nadziei że uda się sprzedać więcej kopii swoich nieoryginalnych gier.

Inaczej było w tym roku, gdzie Sony postanowiło się nie stawić na targach pierwszy raz od ich rozpoczęcia w 1995 roku. Oprócz tego Electronic Arts, zapowiedziało że nie będzie robiło prezentacji na wielkiej scenie, tylko skupi się na swoim przedsięwzięciu o nazwie: EA Play. Jako, że to wydarzenie odbywało się chwilę przed samymi targami, na potrzeby tego tekstu dołączę także jego ocenę.

Kto więc organizował swoje konferencje? Microsoft, Ubisoft, Bethesda, Devolver Digital, Square Enix i Nintendo. Z takim line-upem – według mnie – Microsoft miał bezwartościowe trofeum oznajmiające o wygranej tegorocznego w kieszeni. A pisząc ten tekst po obejrzeniu wszystkich prezentacji, mogę stwierdzić że wygrał je bezkonkurencyjnie.

Zanim jednak przejdę do opisania co mi się podobało a co nie w każdej z wyżej wymienionych konferencji, powiem że głównym motywem przewodnim – znów: dla mnie – było: „Jeszcze nie przeszedłem poprzedniej części tej serii” albo „Muszę zagrać w poprzednią grę tego studia”.

Czytaj dalej »