Koronawirusowe wybory na prezydenta

Jak już pewnie wszyscy wiedzą, na 10 maja są przewidziane wybory prezydenckie. Nasza kochana Polska Zjednoczona Partia Ruszyła z impetem by zorganizować te wybory z powagą godną ratowania życia. I nic ich nie powstrzyma, czy to zdrowy rozsądek, czy to obowiązujące prawo, by te wybory przeprowadzić, nawet kosztem publicznego zdrowia.

Skoro wybory są już przesądzone, i najprawdopodobniej będziemy musieli 10 maja zagłosować – albo korespondencyjnie albo tradycyjnie – to przyjrzyjmy się kandydatom.

Zanim jednak do nich przejdziemy, jest jedna data która ma – przynajmniej według niektórych – duże znaczenie. Jest nią 30 kwietnia – to wtedy kończy się kadencja prezesa sądu najwyższego Małgorzaty Gersdorf. PiS uważa ją za wroga, a jak wiadomo jak ktoś stara się podnieść rękę na władzę ludową to niech będzie pewny że mu tą rękę władza ludowa upierdoli przy samej dupie.

Można tutaj zauważyć – szczególnie po tym co dzieje się z jedną z prokuratorów z warszawy – że nie ma tutaj rozróżnienia czy faktycznie ktoś działa na szkodę państwa czy może według różnego rodzaju dygnitarzy ktoś tak działa. Jesteśmy na wojnie, a na wojnie przecież nie zakłada się kół dyskusyjnych, więc nie można nawet zapytać czy ma to sens bez bycia posądzonym o zdradę.

Cynik we mnie sugeruje że chodzi tutaj o zmianę prezesa sądu najwyższego, by i tam zasiadała osoba bierna, mierna ale wierna. Scenariusz mógłby być następujący: po zakończeniu ustawowej kadencji prezesa sądu, prezydent wybiera jego następce, a po tym sejm wprowadza stan wyjątkowy. Jeśli stan wyjątkowy zostanie wprowadzony, to w jego trakcie – i 90 dni po jego zakończeniu – nie można przeprowadzić wyborów.

Coś we mnie chce by to był plan który aktualnie rozgrywa PiS, dlatego że mój ulubiony prawicowy publicysta: Rafał Ziemkiewicz tłumaczy co tydzień w jednym ze swoich programów publicystycznych że nie ma konstytucyjnych przesłanek by wprowadzić stan wyjątkowy. Że to co PiS może robić to nie jest wina PiSu tylko Platformy bo Tusk wprowadził specjalną ustawę

Dlaczego próbować takiego manewru? Duda ma przecież ponad 50% poparcia według sondaży. Powód jest prosty – teraz ma to poparcie. W PiSie musi być przekonanie że tych wyborów po koronawirusie mogą nie wygrać. Na to złoży się wiele czynników, od małych – pokroju marszałka Treleckiego obwieszczającego że jak samorządowcy się nie zgodzą na przeprowadzenie wyborów to zostaną wprowadzeni komisarze. Przez ignorowanie przez Kaczyńskiego i jego świtę wymogów sanitarnych które przecież sami wprowadzili. Do kompletnej prowizorki jaką mają być wybory korespondencyjne.

Nie należy też zapominać o kryzysie gospodarczym który jest tuż za rogiem. Nie wiemy czy kroki podjęte przez nasz ukochany rząd będą wystarczające – wypadają dość blado do przy porównaniu do tego co chcą zrobić inne kraje. Jedyne co wiemy to, że kryzys czeka z wiertłem przy naszej dupie i wybiera jego grubość zastanawiając się gdzie wywierci nam kolejną dziurę.

I za to przygotowanie do kryzysu rząd – i jego kandydat – też będzie rozliczany. Za przenoszenie pieniędzy z funduszu rezerwy demograficznej na 13. emerytury. Czy też skupowanie polskiego węgla przez Agencje Rezerw Materiałowych. Albo wydawanie pieniędzy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Ta teoria też tłumaczyłaby dlaczego rządzący nie chcą wprowadzić stanu wyjątkowego – każdy szaleniec utrzymałby swoje stanowisko i nie można byłoby go usunąć. Innym argumentem przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego jest to że państwo polskie musiało by wypłacać gigantyczne odszkodowania tym wrednym prywaciarzom. Nie kupuje tego argumentu z bardzo prostego powodu – gdy cały ten kurz upadnie i ludzie podliczą ile stracili przez (bez)sensowną politykę rządu to i tak pozwą państwo. A jeśli sprawa trafiłaby do jakiegoś trybunału międzynarodowego, to nie jestem wcale taki pewny że państwo by wyszło z tego obronną ręką.

PiS może też, w swojej ideologicznej bańce, faktycznie uważać że są wstanie przeprowadzić te wybory – oczywiście gdyby nie ta opozycja… Ignorując kompletnie co się działo we Francji i w Bawarii. Ja odrzucam tą tezę też z innego powodu: jeden z naszych umiłowanych przywódców – minister Szumowski – mówi że jesteśmy jeszcze przed szczytem zachorowań. Więc z samego szacunku dla przeciwnika nie mogę przyjąć że są aż takimi wielkimi kretynami.

Podsumowując ten wstęp, chciałbym by to wszystko było zaplanowaną akcją rodem z House of Dykta na to by usunąć jeszcze jednego wroga ze stanowiska. Czas pewnie pokaże że wszystko to fikcja i zakładanie że nasz komendant jest taktycznym geniuszem, to jest mocne przeszacowanie Jego umiejętności. I pewnie jak zwykle zadecyduje przypadek.

Zakładając że te wybory nie zostaną sfałszowane, to czego możemy oczekiwać po kandydatach? Ze źródeł takich jak latarnik wyborczy możemy wyciągnąć jakie poglądy ma dany polityk. Ja bym chciał jednak wyciągnąć w moim podsumowaniu to co Ja myślę o kandydatach.

Na samym początku chciałbym zauważyć że nie ma mojego ulubionego kandydata: Jana Zbigniewa Potockiego, samozwańczego prezydenta II Rzeczypospolitej – ktoś taki idealnie by się nadawał na prezydenta w tym wariatkowie.

Posortujmy sobie kandydatów według nazwiska i sprawdźmy co nam oferują:

Robert Biedroń

Zaczynamy od zawodnika wagi ciężkiej. Znany z tego że jest homoseksualistą i że był przez pewien czas prezydentem Słupska. Część osób może już nie pamiętać że zakładał partię Wiosna i startował z jej ramienia do europarlamentu. I jaki to był start! Jakie to były obietnice!?

Tą którą ja zapamiętałem było:

[Startuje] żeby pociągnąć listę, żeby mieć gwarancję, że moi europosłowie będą w europarlamencie. Inaczej osłabię swój ruch, a myślę, że będzie to ze szkodą dla tego ruchu. (…) Nie przyjmę mandatu albo zrezygnuję z tego mandatu dlatego, żeby mieć pewność, że pewne wartości są reprezentowane w Parlamencie Europejskim.

I późniejsze wycofywanie się z danej obietnicy. Jak można zaufać takiemu politykowi – którego po prostu złapano na kłamstwie? Czy to była ta nowa – dość krótko żyjąca – jakość którą wprowadzała Wiosna?

Czy może oczekiwanie po polityku by był uczciwy jest jednak zbyt dużym oczekiwaniem?

Krzysztof Bosak

Bosak jest najmłodszym kandydatem obok Kosiniaka-Kamysza w tej śmietance którą nazywamy kandydatami na prezydenta. I wywodzi się ze środowiska które powinno być mi bliskie ideologiczne, albo przynajmniej ze środowiska którego część powinna być mi bliska ideologicznie.

Mój problem z jego kandydaturą znajduje się w wyborach wewnętrznych Konfederacji gdzie wolnościowe skrzydło postanowiło przerżnąć je na własne życzenie. Gdzie „włodarze” Korwina czy Wolności czy jakkolwiek ta partia się teraz nazywa, postanowili postawić na Grzegorza Brauna zamiast na swojego kandydata i członka: Artura Dziambora.

Ktoś może powiedzieć że powinienem zrobić coś czego liderzy partii tysiąca nazw nie potrafią, czyli dorosnąć. Powinienem ocenić kandydata po tym co reprezentuje a nie po sześciowymiarowych szachach dla debili, które były związane z jego wyborem. I co mogę tutaj powiedzieć… Narodowy socjalista nie jest moim typem kandydata na prezydenta.

Ja czuje się oszukany tym co zrobiła partia na którą oddałem głos w wyborach do parlamentu, i nie mam zamiaru głosować na jej kandydata nie ważne jak bardzo Bosak będzie się ślinił do wolnościowców.

Andrzej Duda

Duda jest dla mnie kandydatem problematycznym. Gdyby te wybory odbywały się normalnie – czyli żadnego koronawirusa by nie było – to bym szczerze myślał nad oddaniem na niego mojego głosu. Oczywiście nie w pierwszej turze – dlatego że nie jest to kandydat z mojej bajki.

Moją argumentacją była by próba nie blokowania rządu w jego reformach i planach. Koronnym przykładem dobrych projektów niech będzie Centralny Port Komunikacyjny (który mi znajomy Janusz uzasadnił dlaczego ten projekt jest ważny), gazoport i dogadanie się z amerykanami na dostawę ich gazu, jak i dystrybucja amerykańskiej ropy po europie i robienie konkurencji duetowi Niemiec i Rosji.

Tylko po tym co robi rząd i jaki burdel prawny wprowadza gdy próbuje walczyć z pandemią, to te wszystkie negatywy jednak przewyższają pozytywy. Co z tego że zostaną zrealizowane wielkie inwestycje jeśli wszystko będzie zależne od grupy wiernych, biernych ale miernych poruczników? I przez wszystko rozumiem… naprawdę wszystko. Od sądów, przez urzędy po kanalizacje miejską. I jeśli tylko kurwa spróbujesz nie podzielać wizji Wielkiej Lechii…

Samego Dudę można opisać tweetem który wykonał sam Andrzej Duda (tylko że w 2012 roku): Ludze! Ten facet podpisuje codziennie dokumenty decydujące o naszej przyszłości, a ich nie czyta! Ratuj się kto może!!! Łódź bez sternika.

Szymon Hołownia

Kandydat pokroju: „Nie lubię ani PiSu ani PO, ale nie mam wystarczająco radykalnych poglądów by popierać ekstrema”. W zasadzie na tym mógłbym skończyć jego opis. Jest to człowiek znikąd na którego z jakiegoś powodu chcą głosować ludzie.

Dla mnie jest to problem, bo nie wiem czego można się spodziewać po człowieku. Tak jak na przykład Roberta Biedronia finansowały niemieckie fundacjepamiętaj faszysto że kapitał nie ma narodowości – to nie wiem kto finansuje Hołownie. I w konsekwencji nie wiem czym będzie musiał Hołownia się odwdzięczyć.

Marek Jakubiak

Iks de

Małgorzata Kidawa-Błońska

To jest ta kandydatka którą wybrał Schetyna by zapewnić sobie miejsce w PO po puczu. Może za dużo sobie dopowiadam, ale jest to jedyny wniosek do którego mogę dojść. Schetyna który wie że nie uda im się wygrać wyborów – a to przed epoką koronawirusa – postanawia że wystawi… takie coś, co napewno nie wyrośnie jemu na konkurencje.

Bądźmy szczerzy, nawet wtedy w Platformie byli kandydaci którzy są lepsi od Kidawy. Najpopularniejszym wyborem wśród internautów był Radosław Sikorski który byłby o niebo lepszym kandydatem i pod względem punktowania głupot PiSu jak i pod względem nie robienia z siebie pośmiewiska.

Jeśli chodzi o typ kandydatki to jest ona na tej samej osi co Duda, tylko na przeciwległej skrajności. Jeśli szukasz kandydata który za punkt honoru postawi sobie obstrukcje rządu – to tutaj go znalazłeś. Ja wolałbym bardziej umiarkowanego kandydata.

Pamiętam też że Kidawa była promowana przez swoich przodków – bo jak wiemy ludzie których przodkowe byli zwykłymi chłopami nie są warci by być w polityce. W Jej przypadku byli to prezydent II Rzeczypospolitej (nie, nie jest spokrewniona z Potockim) Stanisław Wojciechowski i premier II Rzeczypospolitej Władysław Grabski.

Nie wspominałbym o tym, gdyby nie to że mój ulubiony prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewiczprzypomniał że jej dziadkiem – którym się nie afiszuje – był Władysław Jan Grabski który ponoć był jednym z założycieli ONR. Więc może mój wewnętrzny faszysta ma racje że warto głosować na Kidawę. Co prawda Wikipedia twierdzi że zniechęcił się do ONR „[dzięki] ich radykalnemu antysemityzmowi” – więc może faktycznie Kidawa nie ma się kim afiszować.

Władysław Kosiniak-Kamysz

PSL jak wiemy jest podobny do karaluchów – także jak one przetrwa wszystko i ułoży się z każdym. Ale może takie mafijne podejście jest poprawne jeśli chodzi o prowadzenie państwa. Wszak we Włoszech mafia rozdaje żywność w tych trudnych czasach, a w Brazylii wprowadzili godzinę policyjną – bo jeśli chcą pasożytować na społeczeństwie to to społeczeństwo musi mieć pieniądze. Takie podejście jest o niebo lepsze niż po prostu nażarcie się za publiczne pieniądze i nie danie niczego w zamian.

Śmieszki śmieszkami, ale jest to jedyny kandydat który zadeklarował się że „Jako prezydent będę wspierał dobre pomysły – także pomysły obecnego rządu”. Taka niewinna deklaracja – która nie powinna znaczyć nic, bo przecież powinniśmy czegoś takiego oczekiwać od każdego kandydata – sprawia że zastanawiam się czy nie zagłosować na Władysława.

Nie jest kandydatem idealnym, dlatego że – bądźmy szczerzy – to PSL. Ale jeśli mam do wyboru dwie ekstremy, to wole wybrać kogoś kto balansuje pośrodku.

Mirosław Piotrowski

Kto?

Paweł Tanajno

Stanisław Żółtek

Ostatni kandydat, o aparycji menela, to jest były kuc – jeden z europosłów wybranych w pamiętnych jedynych wygranych wyborach do europarlamentu. Po ukończeniu mandatu założył znaną i lubianą partię polityczną o której każdy słyszał: PolEXIT, która w ostatnich wyborach do europarlamentu zebrała aż 7900 głosów (aż 0,06 % w skali kraju). Nie planuje głosowania na tego pana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.